Zjednoczona Prawica ujawnia kandydatów na prezydentów miast. Gorąco w Warszawie

Źródło zdjęcia, Arcaion za pośrednictwem Pixabay, CC0

Padły nazwiska

26 kwietnia podczas konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości (ECR), Jarosław Kaczyński, przedstawił kandydatów na prezydentów, których przewodzona przez niego koalicja wystawi w zbliżających się wyborach samorządowych. Pośród wielu nieznanych szerzej nazwisk młodych polityków znaleźli się przewodniczący głośnych komisji śledczych – przewodnicząca komisji ds. Amber Gold, Małgorzata Wassermann, która wystartuje w Krakowie oraz Patryk Jaki, Wiceminister Sprawiedliwości i przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji, który postara się o prezydenturę w stolicy.

Błyskawiczna reakcja opozycji

Krytyka kandydatów, przede wszystkim Patryka Jakiego, zaczęła się jeszcze zanim Prezes Kaczyński zakończył konferencję. Liderka Nowoczesnej (ALDE), komentując brak rozpoznawalnych polityków na liście Kaczyńskiego, doszła do wniosku, że „mało kto chciał się zgodzić na misję straceńczą”. Mimo swojej pewności co do zwycięstwa w Warszawie, wyraziła jednak oczekiwanie „zarówno od Rafała Trzaskowskiego, jak i Pawła Rabieja [wspólnych kandydatów Koalicji Obywatelskiej – red.], że będą bardzo ciężko pracować w tej kampanii wyborczej”.

Jedenaście powodów

Zgodnie z jej życzeniem, sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego bez zwłoki przeszedł do ofensywy, publikując dwuczęściowy materiał (1)(2), w którym koalicyjny kandydat na stołecznego prezydenta zadaje serię pytań swojemu głównemu konkurentowi – Patrykowi Jakiemu.

Pytania dotyczą przede wszystkim kwestii światopoglądowych, takich jak wsparcie dla warszawskiego programu in vitro, udział w paradzie równości i stosunek do Obozu Narodowo-Radykalnego i miały albo zdemaskować kandydata Zjednoczonej Prawicy jako zbyt konserwatywnego lub nie dość obywatelskiego dla mieszkańców Warszawy, pokazując jednocześnie Rafała Trzaskowskiego w dobrym świetle, albo – zmusić Jakiego do porzucenia ideałów swojego zaplecza, by przypodobać się centrystom.

Pierwsze odpowiedzi

Zaskakując jedną część opozycji, a budząc brak zaufania drugiej, Patryk Jaki odniósł się do materiałów przeciwnika, przyznając najpierw, że „bardzo poważnie rozważy” wsparcie programu zapłodnienia pozaustrojowego, a później opowiadając się za taką polityką. Wypowiedział się także na temat Parady Równości – zadeklarował, że zgodzi się na jej organizację „jeśli zostałyby przez jej organizatorów spełnione wszystkie warunki formalne”, ale sam nie weźmie w niej udziału.

Postawił też Trzaskowskiemu diagnozę „niezrozumienia samorządu” – „Większość tych pytań to są pytania typowo ideologiczne, z takiej polityki krajowej”. Zaproponował w związku z tym rozmowę o polityce przestrzennej i komunikacyjnej, smogu i przedszkolach.

W obronie „słoików” i kompetencji

Na zarzuty, że nie zna problemów mieszkańców Warszawy, bo pochodzi z Opola i nie odprowadzał nawet podatku dochodowego w stolicy, Patryk Jaki odpowiedział atakiem – zasugerował, że Rafał Trzaskowski dzieli warszawiaków na lepszych i gorszych, a sam stanął w obronie „tych wszystkich ludzi, którzy mieszkają w Warszawie, ale tutaj się nie urodzili, ale czują się warszawiakami”. Oskarżył również Trzaskowskiego o traktowanie go z góry, wytykając, że „podkreśla i chwali się tym, że to on urodził się w Warszawie i z jakiegoś powodu jest lepszy”.

„Ja przynajmniej mam doświadczenie w samorządzie i to niemałe doświadczenie w samorządzie, a Rafał Trzaskowski nie ma żadnego” – dodał.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.