„Polska jest jedna” – konwencja PiS (ECR)

14 kwietnia odbyła się w Warszawie długo zapowiadana konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Na uroczystości, poza otwierającym ją Jarosławem Kaczyńskim, przemawiali eminentni działacze partii – Premier Morawiecki i była Premier Szydło, a także przedstawiciele mniejszych partii Zjednoczonej Prawicy: przewodniczący Porozumienia – Jarosław Gowin – i Solidarnej Polski – Zbigniew Ziobro.

Nowa sytuacja

Rozpoczynając spotkanie, lider Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do ostatnich sondaży, które pokazywały kilkuprocentową przewagę Koalicji Obywatelskiej, czyli sojuszu Nowoczesnej (ALDE) i Platformy Obywatelskiej (EPP), nad partią rządzącą – „Zdarzyły się nam potknięcia i te potknięcia w jakiejś przynajmniej mierze przełożyły się na poparcie dla nas” – rozpoznał Kaczyński. Apelował jednak do działaczy, by nie brali pod uwagę nieprzychylnych badań, przytaczając przykład sondażu prezydenckiego z 2005 roku, który dawał w drugiej turze Donaldowi Tuskowi 62% poparcia, a jego konkurentowi, Lechowi Kaczyńskiemu – 38%. „A jaki był wynik naprawdę? Lech Kaczyński – 54, Donald Tusk – 46” – wytknął lider Prawa i Sprawiedliwości, sugerując, że spośród ostatnich sondaży prawdziwy jest ten opublikowany przez rządowe CBOS.

„Możemy przegrać”

Kaczyński ostrzegał jednak, że „dobrą zmianę trzeba nieustannie podtrzymywać, podtrzymywać poparcie dla niej”. W odezwie do Zjednoczonej Prawicy jej lider przekonywał między innymi, że „do polityki nie idzie się dla pieniędzy”, a koalicja, której przewodzi „musi być ludźmi bez skazy, partią czystych rąk” – „Musimy starać się robić wszystko, by nic nam nie można było zarzucić, żeby wszystkie zarzuty, które wobec nas padają, były tylko tymi wymyślonymi” – nalegał. Zapowiedział tym samym, że „nie będzie żadnego zmiłowania dla tych, którzy te ręce będą sobie brudzić”.

„Polska mocy kontra Polska niemocy”

Podsumowując sukcesy rządów Prawa i Sprawiedliwości, Premier Morawiecki rysował natomiast kontrast między swoim ugrupowaniem i poprzednikami – „To wszystko powinno było być zrobione wcześniej, ale wcześniej rządzili ci, którzy mieli kamień zamiast serca”. Zgodnie z jego przekonaniem, PO i PSL (EPP) „mają tylko jeden program, który nazywa się anty-PiS”, natomiast jedynym programem Zjednoczonej Prawicy jest Polska.

„Widzieliśmy program naszych przeciwników politycznych” – zapewniał Premier – „można nazwać ten program tak umownie ‚nic się nie da, nic nie mogę’ (…). My pokazaliśmy, że można mieć zupełnie inną ofertę dla społeczeństwa”. Morawiecki wyznaczył za zadanie Zjednoczonej Prawicy dawanie Polakom coraz więcej bezpieczeństwa – w wymiarze społecznym, finansowym, międzynarodowym, obronnym i prawnym, przywołując słowa Lecha Kaczyńskiego – „Będę się starać, żeby Polska była krajem demokratycznym, żeby była krajem silnym, chroniła słabszych, żeby dbała o uczciwość, a zwalczała cynizm i draństwo” – i uznając, że zamyka się w nich cały program Prawa i Sprawiedliwości, z którego wynika miedzy innymi zapowiedziane obniżenie podatków dla małych przedsiębiorców i wprowadzenie emerytur dla czterokrotnych matek.

Naprawa Rzeczpospolitej

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, chociaż dwa zwycięstwa z 2015 roku to „bardzo wiele”, nie wystarczy to do „naprawy Rzeczpospolitej”, a obóz rządowy potrzebuje „kolejnych wielu lat, żeby zmieniać Polskę”. Wyliczając nadchodzące wybory samorządowe (2018), europejskie (2019), parlamentarne (2019) i prezydenckie (2020), Premier przekonywał, że Zjednoczona Prawica odniesie w nich serię sukcesów – „Zwyciężymy, bo mamy bardzo dobry program” – ale ostrzegał też, że potrzebne do tego jest uzyskanie zaufania Polaków.

Polska w Europie

Mateusz Morawiecki pochylił się także nad pozycją międzynarodową RP. Według niego, „Polska w Europie pełni coraz ważniejszą rolę” i jest jednym z kluczowych krajów członkowskich UE, z którym coraz bardziej trzeba się liczyć, na co dowodem ma być skuteczny sprzeciw Polski wobec budowy Unii dwóch prędkości, w tym ustanowienia osobnego budżetu strefy euro. „Do niedawna jeszcze wydawało się, że będziemy blokowani w różnych naszych działaniach” – wyznał Premier. Zaznaczył jednak, że Polska jest państwem suwerennym – „i to na naszych prawach będziemy dokonywali wszystkich reform, których oczekuje społeczeństwo”.

Warto być Polakiem

Dla Prezesa Rady Ministrów rok 2018 jest rokiem nadzwyczajnym – jubileuszem odzyskania „świętej niepodległości”, a jednoczenie się wokół barw narodowych – „wielkim zobowiązaniem odziedziczonym w spadku”. Premier zaznaczał, że „warto i trzeba być Polakiem” oraz starać się, by Polska była coraz lepsza dla wszystkich – „Marzyliśmy i marzymy o Polsce szklanych domów, a nie o Polsce szklanych sufitów”, jak to określił, odwołując się do utopijnej wizji Żeromskiego.

Demokracja rodzinna

Lider Porozumienia, Jarosław Gowin, postulował natomiast, by Polskę „przemyśleć na nowo, a potem konsekwentnie te przemyślenia wprowadzać w życie”. Do spostrzeżeń przedstawionych przez swoich przedmówców dodał „kilka swoich elementów”, apelując, by przemyśleć Polskę „od strony ustrojowej”.

Wicepremier ujawnił, że „rozpoczyna się namysł nad nową konstytucją”, a jego partia jest gotowa, by wziąć udział w tej debacie. Pierwszą propozycją zmiany dla nowej konstytucji, którą Gowin wysunął jeszcze na konwencji, było „głosowanie rodzinne” – czyli umożliwienie rodzicom, którzy wychowują małe dzieci, oddawania głosów nie tylko w imieniu własnym, ale również w imieniu swoich wychowanków. Jak argumentował, „Te dzieci są przyszłością Polski, a ci, którzy wychowują te dzieci, myślą nie tylko o własnym dobru – myślą o dobru całej Polski”.

Chrześcijańska Europa Ojczyzn

Lider porozumienia zapowiedział też przygotowanie polskiej koncepcji integracji europejskiej – „Takiej integracji, która oparta będzie na fundamencie etyki chrześcijańskiej”. Gowin obiecał realizować projekt integracyjny „w nawiązaniu do jej pierwotnego, prawdziwego, głębokiego i dalekowzrocznego sensu”, czyli, jak uznał, „w oparciu o koncepcję Europy Ojczyzn, Europy odwołującej się do swoich tradycji i do swojej tożsamości chrześcijańskiej”.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz