Jutro pierwsza niedziela z zakazem handlu

Ustawa

Za wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę opowiadały się przede wszystkim związki zawodowe, którym zależało na zapewnieniu pracownikom dnia wolnego, oraz środowiska katolickie, dla których niedziela, jako dzień święty, powinna być wolna od pracy. Propozycja budziła jednak spory sprzeciw liberałów i przedsiębiorców, przez co zdecydowano się na kompromis – z ustawy zostało wyłączonych wiele podmiotów, miedzy innymi kwiaciarnie, kawiarnie i piekarnie; wprowadzono też okres przejściowy, podczas którego zakaz będzie obowiązywał nie w każdą niedzielę, a tylko w niektóre.

Wyjątki

Przyjęte rozwiązanie nie złagodziło jednak sporu. Zwłaszcza długa lista wyjątków, których zakaz nie dotyczy, spotkała się z wyraźnym sprzeciwem. Jak się okazuje, pozwala ona na pozostawienie zakładu otwartym, jeśli spełnia odpowiednie warunki – i tak w sklepach, które nie miały jeszcze pieczywa wypiekanego na miejscu, pojawia się piec, co ma czynić z nich „piekarnie”, a w sklepach, które nie mogą sobie na to pozwolić – stoliki i krzesła, co ma czynić z nich „kawiarnie”.

Na zakazie chcą też skorzystać wyłączone z niego stacje benzynowe, poszerzając swój asortyment.

Krytyka opozycji

Opozycja znalazła jednak więcej powodów do krytykowania ustawy. Powołując się na sondaż, który wykonano dla „Super Expressu”, Platforma wytyka, że zakazu nie chce 58% Polaków.

Platforma i Nowoczesna zarzucają projektowi, że spowoduje do 100 tysięcy zwolnień, dotykając głównie studentów, którzy dorabiają w weekendy, zmniejszy obroty sklepów nawet o 15%, ale przede wszystkim – że jest ograniczeniem wolności, próbą narzucenia Polakom, jak mają spędzać czas. „PiS chce na każdym kroku kontrolować życie Polaków. Mają siedzieć w domach i oglądać TVPiS”, sugeruje Platforma, atakując przy okazji nadawcę publicznego za stronniczość.

Przedstawiciele opozycji organizowali dziś w całej Polsce konferencje prasowe przed marketami i galeriami handlowymi. Poseł PO, Robert Tyszkiewicz, nie przebierając w słowach, zarzucił, że „Autorytarne państwo PiS zaczyna wkraczać w życie zwykłych ludzi”, a posłanka PO, Maria Janyska, w podobnym tonie stwierdziła, że „Państwo, w którym władzę mają urzędnicy i decydują o życiu ludzi, to jest system PRL-owski”.

Przewodnicząca Nowoczesnej przypomina natomiast, że jej partia proponowała kompromisowe rozwiązanie, które zamiast zamykać placówki, zapewniałoby dwie niedziele wolne w miesiącu każdemu pracownikowi.

Projekt zmian

Jak obiecywali dziś członkowie Platformy, na najbliższym posiedzeniu Sejmu złożony zostanie projekt, który „przywróci normalność i możliwość wyboru ludziom”, czyli jednym słowem – wycofa zakaz handlu w niedziele.

Dodaj komentarz