Polacy oburzeni. Morawiecki pomniejszy Rząd i utnie nagrody

Krytyka opozycji

Ostatnio partia rządząca spotykała się z ostrą krytyką opozycji i obywateli, co spowodowane było ogromnymi kwotami nagród otrzymanych przez ministrów, członków gabinetów politycznych i urzędników, a także przez zaskakująco wysokie wydatki Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak donosi Rzeczpospolita, 76% Polaków ocenia premie przyznane członkom Rządu Beaty Szydło negatywnie.

Rekordowe premie

Odpowiedź na interpelację posła PO (EPP), Krzysztofa Brejzy, ujawniła, że każdy z 21 Ministrów Rządu Beaty Szydło otrzymywał w 2017. roku hojne nagrody. Najwyższą sumę dodatków, 82 tysiące złotych, przyznano byłemu Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mariuszowi Błaszczakowi. Żadna z łącznych kwot nagród dla poszczególnego Ministra nie spadła poniżej 65 tysięcy.

Premię, wynoszącą właśnie 65 tysięcy złotych, pobrała również sama Prezes Rady Ministrów. Fakt, że oceny Ministrów (a na jej podstawie – także przyznania premii) dokonuje Szef Rządu, oznacza, że Beata Szydło dodatek przyznała sama sobie.

Paliwo opozycji zapewnił też członek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Adam Lipiński, który zaprzeczał, jakoby otrzymał jakakolwiek nagrodę. Jednak, jak wykazała odpowiedź na interpelację Brejzy – Lipińskiemu przyznano 51 tysięcy premii. Wiceprezes PiS (ECR) tłumaczył się później, że „jakieś pieniądze chyba dostał”, ale „musi sprawdzić, jaka to była formuła”.

Zgodnie z obliczeniami Platformy, od początku kadencji PiS rozdało w podobny sposób 200 milionów złotych.

„Biedny jak Gowin”

Krytykę na partię rządzącą ściągnął również Jarosław Gowin. W wywiadzie dla Radia ZET przyznał się on prowadzącemu rozmowę, że, kiedy był Ministrem Sprawiedliwości, „czasami nie starczało mu do pierwszego”. Jak zaznaczają PO i Nowoczesna, lider Porozumienia zarabiał wtedy 17,5 tysiąca złotych miesięcznie.

„Służbowe wydatki” Ministerstwa Obrony Narodowej

Gniew opozycji budzą również zaskakująco wysokie rachunki Ministerstwa Obrony Narodowej. Zarejestrowane na nie karty płatnicze pokryły łącznie 15 milionów wydatków, czyli siedmiokrotnie więcej niż wydały w podobny sposób inne resorty.

Zgodnie z deklaracją Bartosza Kownackiego, „karty płatnicze i kredytowe używane w resorcie obrony narodowej są instrumentem finansowym, niezbędnym do rozliczeń pieniężnych, np. opłat za pobyt w hotelach podczas podróży służbowych”. Uwadze opozycji nie umknęło jednak, że ponad 57 tysięcy kosztowało od stycznia 2016 do stycznia 2017 roku tylko paliwo do pojazdu służbowego, którym poruszał się Bartłomiej Misiewicz. Jak oblicza Nowoczesna, oznacza to, że limuzyna musiała przemieszczać się o 300km dziennie.

Rozmiar Rządu

Opozycja podkreśla też, że sprawujące władzę Prawo i Sprawiedliwość mnoży stanowiska i biurokrację, wskazując, że liczący 120 (w momencie krytyki) Ministrów i Wiceministrów Rząd Premiera Morawieckiego „ma najwięcej ministrów i kosztuje najwięcej w historii Polski”.

Poprzednie rządy

Bronić Gabinetu Beaty Szydło zdawał się fakt, że w 2014 roku rządząca wtedy koalicja PO-PSL wydała na nagrody w administracji około 100 milionów złotych. Politycy PO podkreślają jednak, że premie przyznawane był wyłącznie urzędnikom, a nie politykom. „Nie przypominam sobie, żebym dostała nagrodę jako Minister” zadeklarowała dodatkowo była Minister Zdrowia w Rządzie Donalda Tuska, Ewa Kopacz. „Donald Tusk nie dawał nam nagród”, wyznaje. Jak mówi, sama, już jako Premier, nagradzała Ministrów „słowem” i „to wystarczało”.

PO zwraca też uwagę, że ani Donald Tusk, ani Ewa Kopacz, w przeciwieństwie do Beaty Szydło, nie przyznawali nagród samym sobie, co zmuszony był przyznać przedstawiciel Nadawcy Publicznego, a ich zarobki wynosiły po 198 tysięcy złotych rocznie, podczas gdy ich następczyni zarobiła w samym 2017 roku 265 tysięcy złotych.

Dla uwiarygodnienia swoich zarzutów oraz swojej obrony, Platforma złożyła w Sejmie projekt ustawy, która zabroniłaby przyznawania nagród pieniężnych Ministrom – „Wzywamy PiS do poparcia” – nawoływał Sławomir Neumann.

Zapowiedź zmian

Do problemów rozpoznanych przez opozycję odniósł się na specjalnie powołanej konferencji prasowej Premier Morawiecki. Prezes Rady Ministrów zaznaczył jednak, że „nie ma to nic wspólnego z pytaniami z ostatnich dni”, a jako przyczynę zwołania konferencji podał zakończenie „dwuipółmiesięcznego audytu”.

Sprawne państwo

„Sprawne, efektywne państwo działa w oparciu o profesjonalne kadry, nie w oparciu o rozbudowaną biurokrację” – uznał Mateusz Morawiecki – „Będziemy się starać zmniejszać biurokrację. Zaczynamy od siebie”, obiecał. Premier zapowiedział zmniejszenie liczby Ministrów i Wiceministrów, która obecnie wynosi 126, w ciągu najbliższych „dwóch-trzech miesięcy” o przynajmniej 20%.

Więcej transparentności

Szef Rządu zamierza również „zlikwidować wszelkie nagrody, premie dla Ministrów i Wiceministrów”. „W tym roku nie będzie żadnych dodatkowych nagród”, zadeklarował, „w ogóle w czasie, kiedy ja będę pełnił tę funkcję, na pewno nie będzie przyznawanych takich nagród”.

Premier opowiedział się też za „zmniejszeniem lub likwidacją” urzędowych kart kredytowych. Ostrzegł, że „w niektórych przypadkach może się okazać, że dla różnych jednostek, które pracują w delegacji, będą potrzebne karty kredytowe”, ale za zasadę przyjął ich likwidację „wszędzie tam, gdzie nie będą niezbędne”.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.