Bratobójcza walka o unijny budżet

{1061D8EE-D7F0-4B84-8D65-9D40EA88BF9B}.jpg
Źródło zdjęcia, Rada Europejska

Podczas wczorajszego nieformalnego posiedzenia Rady Europejskiej, państwa członkowskie UE przedstawiły swoje stanowiska w sprawie unijnego budżetu. Mimo iż w wyniku Brexitu w budżecie unijnym powstanie dziura, sięgająca 10mld euro rocznie, większość państw nie zgadza się na zwiększenie wysokości wpłat do unijnego budżetu, inne natomiast sprzeciwiają się cięciom, które zmniejszyłyby wysokość świadczeń otrzymywanych przez nie z unijnych programów.

Nowe priorytety finansowania

Wieloletnie ramy finansowe (WRF) to długoterminowy budżet UE, zwykle ustalany na okres 7 lat, regulujący wydatki na poszczególne programy. Do zatwierdzenia WRF konieczna jest jednogłośna zgoda wszystkich państw członkowskich oraz zaakceptowanie projektu przez Parlament Europejski.

Według Przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, wszyscy przedstawiciele państw UE podeszli do negocjacji budżetowych z otwartością i bez uporu. Uzgodniono zwiększenie wydatków na rozwiązanie problemów migracyjnych, obronność, a także program Erasmus+.

Rada Europejska postanowiła też przyspieszyć prace nad kolejnymi WRF, Donald Tusk ostrzega jednak, że osiągnięcie porozumienia przed końcem bieżącego roku jest mało prawdopodobne. Negocjacje nad Wieloletnimi Ramami Finansowymi być może zakończą się już po wyborach do Parlamentu Europejskiego, zaplanowanych na maj 2019 r.

Komisja Europejska ma przedstawić projekt WRF najpóźniej na początku maja tego roku.

Spór o wysokość unijnego budżetu

Przed spotkaniem Premier Holandii Mark Rutte zapewnił, że z całych sił będzie walczył o to, aby Holandia nie musiała wpłacać do unijnego budżetu wyższych składek, mimo iż ma świadomość, że takiemu stanowisku sprzeciwia się większość państw członkowskich. Podobną postawę wobec wyższych wpłat do budżetu UE wyrażają szefowie rządów Austrii i Danii.

Wiele państw członkowskich zakłada jednak możliwość podniesienia składek. Należą do nich m.in. Francja, Niemcy i Irlandia. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker utrzymuje, że wiele państw wyraża zgodę na wpłacenie większych sum. Ich liczbę szacuje na 14 lub 15.

Liderzy wszystkich państw członkowskich dostrzegają potrzebę zmian w budżecie UE, w tym cięć w poszczególnych sektorach. Komisja Europejska zapowiada, że, wskutek Brexitu, konieczne będzie zmniejszenie wydatków na Europejski Fundusz Rolny i Fundusze Strukturalne.

Parlament Europejski postuluje, aby kolejny budżet wynosił 1,3% dochodu narodowego brutto UE (DNB). Zaznacza też potrzebę rozwijania przez UE źródeł samodzielnego finansowania, takich jak podatek od transakcji finansowych oraz udział w podatkach od firm z branży cyfrowej. Zaproponowano także zniesienie wszelkich funkcjonujących dotychczas ulg.

Po spotkaniu z przedstawicielami państw członkowskich, Donald Tusk oznajmił, że warunki pozyskiwania przez państwa funduszy unijnych, w tym przyjmowanie uchodźców, wzbudziły mniej kontrowersji, niż się spodziewano. Jak twierdzi Przewodniczący Rady Europejskiej, opinie o przedstawionych propozycjach były przychylne.

Tusk zaznacza, że nawet polski Szef Rady Ministrów jest gotów zaakceptować warunki, jeżeli wprowadzanie ich w życie będzie uzależnione od obiektywnych kryteriów.

Podczas posiedzenia wysunięto także propozycję uzależnienia podziału unijnych funduszy od prowadzonej przez państwo polityki ekonomicznej. Takie stanowisko poparł m.in. Premier Holandii. Bardziej radykalna jest, popierana przez Parlament Europejski, propozycja uznania poszanowania wartości, takich jak praworządność, za kryterium przyznania dotacji.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.