Juncker chce jednego, bezpośrednio wybieranego „Prezydenta” UE

P036053000502-284260.jpg
Źródło zdjęcia, Unia Eropejska / Etienne Ansotte

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przedstawił dziś swoje propozycje usprawnienia funkcjonowania wyborów do Parlamentu Europejskiego i zwiększenia efektywności Unii. Przewodniczący przyznał, że jego marzeniem jest bikameralny system, w którym Parlament byłby jedną izbą, państwa członkowskie drugą izbą, a Przewodniczący wyłaniany byłby w wyborach bezpośrednich. Powiedział jednak również, że nic takiego nie wydarzy się przed 2019 rokiem i przestrzegł, że „nie czas teraz na długie dyskusje o reformie instytucjonalnej czy zmienianiu traktatów”.

Nadchodząca bitwa o jedynki

Póki co, Komisja obiecuje trzymać się systemu Spitzenkandidaten. System ten pozwala partiom europejskim nominować swoich kandydatów na Przewodniczącego Komisji; ta partia, która wygrywa najwięcej miejsc w wyborach (w 2014 było to EPP), dostaje również stanowisko Przewodniczącego.

Jedną z rekomendacji Komisji jest nie tylko zachowanie systemu, ale jego wzmocnienie. Juncker przedstawił różne propozycje, między innymi wymaganie od nadawców publicznych transmitowania debat przedwyborczych, wydłużenie kampanii, a ewentualnie nawet przeprowadzenie prawyborów w celu wyłonienia kandydatów na Przewodniczącego Komisji.

System ma za zadanie powiązać wyniki eurowyborów ze składem Komisji i w zeszłym tygodniu został poparty przez Parlament Europejski. Sprzeciwia mu się jednak wielu przywódców państw, którzy poruszą jego temat w przyszłym tygodniu na szczycie.

Inną propozycją jest uwidocznienie powiązania między partiami krajowymi i europejskimi, na przykład poprzez używanie przez partie krajowe loga partii europejskich, których są częścią, w swoich kampaniach.

Listy ponadnarodowe

Przewodniczący poruszył także temat list ponadnarodowych, zauważając, że mogłyby one wzmóc europejski wymiar wyborów. Jak określił, „odnosi się do pomysłu z sympatią”, ale zaznaczył też, że kwestia ta wymagałaby jednomyślności państw członkowskich i zmian w ordynacji wyborczej każdego z nich.

Proponowane połączenie funkcji Przewodniczących Rady i Komisji Europejskiej

Podczas zeszłorocznego orędzia o stanie Unii, Juncker zaproponował połączenie funkcji Przewodniczącego Komisji Europejskiej i Przewodniczącego Rady Europejskiej, argumentując, że „dałoby to Unii jednego kapitana” i zmniejszyło jej zawiłość. Ten pomysł również spotyka się ze sprzeciwem wielu państw członkowskich.

Chociaż nie ma o nim mowy w Traktatach, połączenie jest teoretycznie możliwe, ponieważ Przewodniczącemu Rady Europejskiej zabrania się pełnienia urzędów państwowych, a europejskich nie. Juncker chciałby, by to właśnie to stanowisko sprawował polityk wyłaniany przez obywateli europejskich w wyborach bezpośrednich.

Przewodniczący skomentował również dzisiejszą wypowiedź Borisa Johnsona, który oskarżył go o wolę stworzenia superpaństwa, zaznaczając, że „jest zdecydowanie przeciwny europejskiemu superpaństwu i zawsze był”. Juncker przyznał również, że „nie rozumie dlaczego niektórzy ludzie uparcie twierdzą przeciwnie”.

Pomniejszenie Komisji?

Zgodnie z sugestią Macrona, wciąż rozważa się zmniejszenie rozmiaru Komisji. Obecnie każdemu z 28 państw członkowskich przypada jeden Komisarz, jednak niektórzy proponują, by państwa członkowskie posiadały Komisarzy na zmianę.

Komisja podkreśla, że mniejsza egzekutywa może być sprawniejsza i łatwiejsza w opanowaniu, jednak ostrzega też, że odebrałoby to poszczególnym państwom członkowskim reprezentację na szczeblu Komisji i sprawiłoby, że państwa członkowskie i ich ludność utraciłyby cenną możliwość utrzymywania bezpośredniego, politycznego kontaktu z Komisją.

Dodaj komentarz